Blog
polsko-francuski obserwator
zbigniewstefanik
zbigniewstefanik politolog, europeista
4 obserwujących 261 notek 386564 odsłony
zbigniewstefanik, 27 maja 2016 r.

Rząd Vallsa vs związki zawodowe. Francuzi masowo odrzucają reformę El Khomri

Nad Sekwaną narastają napięcia społeczne, co skutkuje rosnącą w siłę i liczebność falą protestacyjną we Francji oraz próbą sił pomiędzy rządem Manuela Vallsa i francuskimi związkami zawodowymi, w tym głównie z dwoma organizacjami pracowniczymi: Powszechną Konfederacją Pracy (CGT) oraz Siłą Pracowniczą (FO).

Protestujący domagają się, aby rząd Vallsa wycofał się z reformy El Khomri, czyli decyzji implikującej daleko idące zmiany w kodeksie pracy dotychczas obowiązującym nad Sekwaną. Przeciwnicy reformy El Khomri przypominają, że rząd wprowadził tę reformę wbrew woli francuskiego parlamentu, korzystając z przysługującej rządowi konstytucyjnej prerogatywy zwanej potocznie 49.3 (chodzi o artykuł 49 francuskiej konstytucji i jego trzeci ustęp, dający rządowi możliwość wprowadzania i uprawomocniania swych decyzji na swoją polityczną i prawną odpowiedzialność bez zgody parlamentu).

„Rząd zdradził pracowników” - to hasło pojawia się najczęściej w wypowiedziach działaczy związkowych oraz na ulotkach największego francuskiego związku zawodowego CGT; związku, który przez wiele lat był głównym politycznym i społecznym sprzymierzeńcem Partii Socjalistycznej, a obecnie jest największym oponentem i przeciwnikiem Manuela Vallsa, jego rządu i ugrupowania politycznego obecnie rządzącego Francją.

W proteście przeciwko reformie El Khomri, kierowcy tirów zablokowali dostęp do większości francuskich rafinerii, a pracownicy zakładów petrochemicznych podjęli bezterminowy strajk. Wszystkie francuskie regiony muszą aktualnie zmierzyć się z poważnymi problemami zaopatrzenia w paliwo. Ponad 4000 stacji benzynowych we Francji przestało obsługiwać klientów z powodu braku zapasów benzyny i ropy. Francuskie państwo rozpoczęło więc dystrybucję paliwa na sprzedaż z państwowych rezerw, co również jest utrudniane blokadami państwowych magazynów paliw przez kierowców tirów i pracowników tych magazynów. Strajk rozpoczęli również pracownicy 16 z 19 francuskich elektrowni atomowych oraz pracownicy 3 elektrowni termicznych, co może spowodować (w razie utrzymania się tego protestu) przerwy w dostawach prądu.

26 maja bieżącego roku we wszystkich większych francuskich miastach odbyły się wielotysięczne protesty przeciwko reformie El Khomri. Manifestowali pracownicy sektora publicznego (w tym pracownicy administracyjni bez tytułu urzędnika), jak również pracujący w sektorze prywatnym. Protestowali przedstawiciele niemal wszystkich branż zawodowych i grup społecznych, między innymi nauczyciele, studenci,  licealiści, emeryci i nie tylko oni… W tym samym czasie strajk rozpoczęli pracownicy portów i doków, jak i francuscy kolejarze. Pracownicy francuskich lotnisk zapowiadają rozpoczęcie strajku 3 czerwca bieżącego roku.

Protestujący domagają się natychmiastowego wycofania rządowej decyzji o nowelizacji kodeksu pracy, albowiem - ich zdaniem - jej zapisy uderzą bezpośrednio we wszystkich pracowników, doprowadzą do pogorszenia pracowniczych warunków i do spadku wynagrodzeń zatrudnionych, zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym.

„Nie będzie kroku w tył w sprawie reformy El Khomri. Nie pozwolimy mniejszości, aby szantażowała większość“ - powiedział Manuel Valls. Warto jednak dodać, iż według sondażu przeprowadzonego przez pracownię Odoxa, 70 procent Francuzów chce, aby rząd wycofał się z reformy El Khomri w jej obecnym kształcie.

Manuel Valls w kwestii nowelizacji kodeksu pracy idzie w zaparte, ale ministrowie jego rządu nie są w tej sprawie tak kategoryczni. „Możemy dyskutować o zmianach zapisów w tym, czy innym artykule tej decyzji“ - powiedział minister finansów Michel Sapin. Z kolei François Hollande popiera reformę El Khomri, ale jednocześnie francuski prezydent dodaje, że to „Valls i jego rząd odpowiadają za tę reformę, jak również za jej następstwa, te dobre i te złe“.

Rzad Vallsa zapowiedział zastosowanie siłowego rozwiązania wobec tych, którzy blokują rafinerie i magazyny paliw. Od 24 maja bieżącego roku francuska policja (powołując się na konieczność zahamowania zakłóceń w porządku publicznym) przystąpiła do usunięcia związkowców blokujących niektóre magazyny paliw i rafinerie, co jednak nie doprowadziło do zakończenia akcji protestacyjnej. Kierowcy tirów (w tym ci, których blokady francuska policja zlikwidowała siłą i można zastanawiać się, czy nie uczyniła tego bezprawnie) zapowiadają kolejne blokady, tym razem francuskich portów.

„Nie będziemy negocjowali, nie ustąpimy, nie odejdziemy, nie zakończymy akcji protestacyjnej, póki rząd nie zrezygnuje z reformy El Komri“ - deklarują przedstawiciele  Powszechnej Konfederacji Pracy. Można więc spodziewać się, że w najbliższym czasie we Francji napięcia pomiędzy rządem Manuela Vallsa i związkami zawodowymi jeszcze wzrosną, a społeczne protesty Francuzów nadal będą przybierały na sile, intensywności i liczebności.

* * *

Niepublikowane na portalu Salon24 teksty mojego autorstwa, znajdą Państwo na moim blogu, pod adresem:

http://www.zbigniew-stefanik.blog.pl/

oraz w serwisie informacyjnym Wiadomości24, na stronie:

http://www.wiadomosci24.pl/autor/zbigniew_stefanik,362608,an,aid.html

Zapraszam Państwa do ich lektury i merytorycznej dyskusji.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Locations of visitors to this page Szanowni Państwo, nazywam się Zbigniew Stefanik. Ze względu na pojawiające się od pewnego czasu zarzuty pod moim adresem, w pierwszej kolejności pragnę Państwa poinformować, że jestem osobą niewidomą, co znacząco utrudnia mi korzystanie ze wszystkich możliwości, które oferują media internetowe, na których publikuję moje artykuły. Niestety, z powodów technicznych nie mam możliwości odpisania na komentarze, które, Szanowni Czytelnicy, umieszczacie pod moimi notkami. Mimo to, za niezależny od mojej woli brak odpowiedzi, wszystkich Czytelników najmocniej przepraszam! Pragnę jednak podkreślić, że mam możliwość czytania Państwa komentarzy i bez wyjątku zapoznaję się z nimi wszystkimi. Dlatego bardzo proszę o nie zrażanie się moim brakiem technicznych możliwości niezbędnych do odpowiedzi na komentarze i aktywne włączenie się do dyskusji. Zapraszam wszystkich Czytelników do komentowania moich tekstów. Wszystkie Wasze komentarze są dla mnie cenne, te nieprzychylne również. Jednocześnie, drodzy Czytelnicy, informuję Was, że jeśli będziecie chcieli, bym odpowiedział na Wasz komentarz, dotyczący jakiegoś mojego artykułu, to możecie go Państwo przesłać na następujący adres e-mail: solidarnosc.stefanik@laposte.net. Gwarantuję, iż odpowiem na wszystkie Państwa ewentualne uwagi i komentarze - drogą e-mailową. Jednocześnie przepraszam za niedogodności, które wynikają z kwestii niezależnych ode mnie oraz z góry dziękuję za wyrozumiałość. Urodziłem się w Polsce, lecz od ponad dwudziestu pięciu lat mieszkam we Francji. Z wykształcenia jestem politologiem i europeistą, ukończyłem Instytut Studiów Politycznych w Strassburgu oraz College of Europe w podwarszawskim Natolinie. Obecnie jestem publicystą, polsko-francuskim obserwatorem i komentatorem zarówno polskiego, jak i europejskiego życia politycznego. Posiadam polskie i francuskie obywatelstwo. Na co dzień żyję pomiędzy Strassburgiem i Wrocławiem, między Francją i Polską. Aktualnie nie jestem członkiem żadnej partii politycznej w Polsce. Do czasu wyborów parlamentarnych, które odbyły się w październiku 2011 roku, byłem aktywnym uczestnikiem polskiego życia politycznego. Początkowo działałem w krakowskich strukturach PiS. W szeregi tej partii wstąpiłem w maju 2005 roku. Następnie współpracowałem z posłanką Aleksandrą Natalli-Świat, jako jeden z jej asystentów. Po katastrofie smoleńskiej postanowiłem opuścić partię Prawo i Sprawiedliwość. Swoją rezygnację ogłosiłem w sierpniu 2010 roku. Opuszczenie partii - z którą współpracowałem przez ponad pięć lat - było dla mnie niezwykle trudną decyzją. Wpływ na nią miały przede wszystkim dwie kwestie. Po pierwsze, podjąłem tę decyzję ponieważ nie potrafiłem zaakceptować retoryki Jarosława Kaczyńskiego i jego najbliższych współpracowników, która niemal od 10 kwietnia 2010 roku zaczęła przypominać postulaty skrajnej prawicy. Po drugie, nie mogłem się zgodzić na sposób, w jaki liderzy PiS traktowali najwyższych przedstawicieli Najjaśniejszej Rzeczypospolitej; rządzących, którzy zostali przecież wybrani większością głosów w demokratycznych wyborach. Po wystąpieniu z Prawa i Sprawiedliwości zaangażowałem się w budowę partii Polska Jest Najważniejsza. Z ramienia tej partii w 2011 roku zostałem kandydatem do Sejmu RP w okręgu wyborczym nr 3. Jestem zwolennikiem politycznego centrum. Moje poglądy na problemy gospodarcze są bardziej zbliżone do wizji społecznej, niż liberalnej. Jestem zwolennikiem państwa opiekuńczego, jednak na ściśle określonych zasadach. W mojej opinii państwo powinno być opiekuńcze, dopóki nie dławi inicjatywy społecznej i gospodarczej. Uważam bowiem, że to właśnie indywidualna inicjatywa jest główną siłą, która napędza rozwój gospodarczy i społeczny; jest niezbędnym czynnikiem dla utworzenia silnej klasy średniej, jak również dla społeczeństwa obywatelskiego. Jestem zwolennikiem państwa o świeckim charakterze, mimo, iż jestem ochrzczonym i wierzącym katolikiem. Uważam jednakże, że wiara to indywidualna sprawa każdego obywatela. Dlatego państwo nie powinno popierać, ani finansować żadnej wspólnoty religijnej. Jestem zwolennikiem polskiej integracji z Unią Europejską, bowiem uważam, iż dla Polski to bezprecedensowa szansa na udoskonalenie naszego Państwa i na niespotykany dotąd rozwój gospodarczy. Jednakże - w moim przekonaniu – o integracji europejskiej nie można mówić, iż jest dobra lub zła. Rozpatrywanie jej w takich kategoriach jest błędem! Integracja europejska jest po prostu konieczna w zglobalizowanym świecie, gdzie gospodarcza i polityczna konkurencja jest bezwzględna i nie pozostawia żadnego miejsca dla osamotnionych państw, które pozostawałyby poza ponadregionalnymi wspólnotami. Świat się zmienia, należy się więc zmieniać razem z nim! Tylko w zintegrowanej i silnej Unii Europejskiej można budować silną Polskę, gdyż pojedyncze państwa nie mają żadnych szans na sprostanie gospodarczej konkurencji i społeczno-politycznym wymogom świata w dwudziestym pierwszym stuleciu. Stąd konieczność polskiej integracji z Unią Europejską, bez której Polska nie ma żadnych szans na rozwój, żadnych szans na obiecującą przyszłość pod względem znaczenia politycznego w Europie i na świecie. Zapraszam wszystkich do zapoznania się z moimi artykułami, w których pragnę podzielić się z Państwem swoim punktem widzenia na tematy związane z wydarzeniami na polskiej i europejskiej scenie politycznej. Zapraszam także do kulturalnej i merytorycznej dyskusji. Mam świadomość, iż polityka budzi wiele bardzo silnych emocji. Mimo to byłbym wdzięczny za debatę pozbawioną niepotrzebnej agresji i zacietrzewienia.

Ostatnie notki

Tagi

Tematy w dziale